Księgi mądrościowe
Księga Koheleta
12 rozdziałów · 34 min nagrania
Kohelet sprawdza po kolei mądrość, przyjemność, pracę i bogactwo, i za każdym razem wraca z tą samą odpowiedzią: to ulotne. A jednak radzi jeść swój chleb w pokoju i trzymać się Boga.
Cała księga jest nagrana i gotowa do słuchania.
Rozdziały i ich streszczenia
Rozwiń rozdział, żeby przeczytać, o czym jest. Streszczenia pisane kursywą pochodzą z wydania z 1923 roku.
1Rozdział 1Eklezjastes, syn Dawidowy, król w Jerozolimie, ogłasza marność nad marnościami i pyta, co człowiek zyskuje z całego trudu pod słońcem. Dowodzi tego obiegiem świata: pokolenia przemijają, a ziemia trwa, słońce wschodzi i wraca na swoje miejsce, wiatr krąży do swoich kręgów, rzeki wpadają do morza i wracają tam, skąd wypłynęły. Skoro nic nowego nie zdarza się pod słońcem i nie zostaje pamięć o rzeczach minionych, badanie mądrości okazuje się udręką ducha, bo kto pomnaża wiedzę, pomnaża i trud.2 min
Eklezjastes, syn Dawidowy, król w Jerozolimie, ogłasza marność nad marnościami i pyta, co człowiek zyskuje z całego trudu pod słońcem. Dowodzi tego obiegiem świata: pokolenia przemijają, a ziemia trwa, słońce wschodzi i wraca na swoje miejsce, wiatr krąży do swoich kręgów, rzeki wpadają do morza i wracają tam, skąd wypłynęły. Skoro nic nowego nie zdarza się pod słońcem i nie zostaje pamięć o rzeczach minionych, badanie mądrości okazuje się udręką ducha, bo kto pomnaża wiedzę, pomnaża i trud.
„Marność nad marnościami, powiedział Eklezjastes: marność nad marnościami i wszystko marność.”
Koh 1,2 - marność nad marnościami
- nic nowego
- udręka ducha
Wszystkie rzeczy marne a próżne, a nic nowego pod słońcem: trudne wszech rzeczy wyszukanie, i to próżne a z frasunkiem ducha.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
2Rozdział 2Kohelet opisuje własny eksperyment: oddaje się rozkoszom, buduje domy, sadzi winnice, ogrody i stawy, kupuje sługi i stada, gromadzi srebro, złoto i śpiewaków, i przewyższa bogactwem wszystkich przed sobą w Jerozolimie. Gdy przegląda dzieła swoich rąk, widzi w nich marność: mądrość wprawdzie przewyższa głupstwo jak światłość ciemność, lecz uczony umiera tak samo jak nieuczony. Najmocniej doskwiera mu to, że dorobek przejdzie do nieznanego dziedzica, więc uznaje, że lepiej jeść i pić, i zaznać dobra z własnej pracy, bo to pochodzi z ręki Bożej.4 min
Kohelet opisuje własny eksperyment: oddaje się rozkoszom, buduje domy, sadzi winnice, ogrody i stawy, kupuje sługi i stada, gromadzi srebro, złoto i śpiewaków, i przewyższa bogactwem wszystkich przed sobą w Jerozolimie. Gdy przegląda dzieła swoich rąk, widzi w nich marność: mądrość wprawdzie przewyższa głupstwo jak światłość ciemność, lecz uczony umiera tak samo jak nieuczony. Najmocniej doskwiera mu to, że dorobek przejdzie do nieznanego dziedzica, więc uznaje, że lepiej jeść i pić, i zaznać dobra z własnej pracy, bo to pochodzi z ręki Bożej.
„Gdy jednak zwróciłem się ku wszystkim dziełom, które uczyniły moje ręce, i ku trudom, przy których daremnie się napracowałem, zobaczyłem we wszystkim marność i udręczenie ducha, bo nic nie trwa pod słońcem.”
Koh 2,11 - rozkosz i bogactwo
- dzieła rąk
- nieznany dziedzic
O używaniu rozkoszy, bezpotrzebnéj chwały, i rozkoszach, w bogactwach, wszędy marność.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
3Rozdział 3Kohelet wylicza pary czasów wyznaczonych każdej sprawie pod słońcem: rodzenia i umierania, burzenia i budowania, płaczu i śmiechu, milczenia i mówienia, wojny i pokoju. Wnosi z tego, że Bóg wszystko uczynił dobrze w swoim czasie, lecz człowiek nie ogarnie całego dzieła, więc nic lepszego mu nie zostaje, jak radować się i jeść owoc swojej pracy jako dar. Druga część notuje nieprawość na miejscu sądu i stwierdza, że los człowieka i los zwierzęcia są jednakowe, bo wszystko powstało z ziemi i jednakowo do ziemi wraca.3 min
Kohelet wylicza pary czasów wyznaczonych każdej sprawie pod słońcem: rodzenia i umierania, burzenia i budowania, płaczu i śmiechu, milczenia i mówienia, wojny i pokoju. Wnosi z tego, że Bóg wszystko uczynił dobrze w swoim czasie, lecz człowiek nie ogarnie całego dzieła, więc nic lepszego mu nie zostaje, jak radować się i jeść owoc swojej pracy jako dar. Druga część notuje nieprawość na miejscu sądu i stwierdza, że los człowieka i los zwierzęcia są jednakowe, bo wszystko powstało z ziemi i jednakowo do ziemi wraca.
„Wszystko ma swój czas i każda sprawa pod słońcem dzieje się w swojej wyznaczonej chwili.”
Koh 3,1 - czas na wszystko
- dar Boży
- los zwierząt
- powrót do ziemi
Iż wszystkie rzeczy czas mają, a swymi zamierzonymi biegi mijają, a iż jedno jest zaginienie człowieka i téż niemego bydła.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
4Rozdział 4Kohelet widzi krzywdy pod słońcem i łzy niewinnych, których nikt nie pociesza, i uznaje umarłych za szczęśliwszych od żywych, a nienarodzonego od obu. Odkrywa, że ludzkie trudy podlegają zazdrości, i przytacza człowieka bez towarzysza, syna i brata, który pracuje, nie wiedząc dla kogo. Przeciw osamotnieniu przywołuje dwóch razem, bo jeden podtrzyma upadającego, a trójskręcony sznur nie prędko się zerwie. Na koniec przedkłada ubogie, lecz mądre dziecko nad starego i głupiego króla, a słuchanie w domu Bożym nad ofiary głupich.3 min
Kohelet widzi krzywdy pod słońcem i łzy niewinnych, których nikt nie pociesza, i uznaje umarłych za szczęśliwszych od żywych, a nienarodzonego od obu. Odkrywa, że ludzkie trudy podlegają zazdrości, i przytacza człowieka bez towarzysza, syna i brata, który pracuje, nie wiedząc dla kogo. Przeciw osamotnieniu przywołuje dwóch razem, bo jeden podtrzyma upadającego, a trójskręcony sznur nie prędko się zerwie. Na koniec przedkłada ubogie, lecz mądre dziecko nad starego i głupiego króla, a słuchanie w domu Bożym nad ofiary głupich.
„Lepiej więc być dwóm razem niż jednemu, mają bowiem pożytek ze swego towarzystwa.”
Koh 4,9 - krzywdy pod słońcem
- lepiej dwóch
- trójskręcony sznur
- posłuszeństwo i ofiary
Bezprawie, ucisk, zdrady, majętności, to wszystko marność: téż o szczególnym człowieku, o dziecięciu, o starcu, a że posłuszeństwo lepsze niż ofiary.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
5Rozdział 5Kohelet przestrzega przed pochopną mową przed Bogiem, bo Bóg jest na niebie, a człowiek na ziemi, i radzi raczej nie ślubować niż ślubu nie dopełnić. Ucisk ubogich i gwałt w sądach nie mają dziwić, skoro nad wysokim stoi wyższy, a nad wszystkimi król władający ziemią. Dalej idzie pieniądz: chciwiec nie nasyci się nim, bogactwo bywa zachowane na zgubę właściciela, sen pracującego jest słodki, a sytość bogacza spać nie pozwala. Skoro człowiek nagi wyszedł z łona matki i nagi wróci, za dobre uznaje jedzenie, picie i radość z własnego trudu.3 min
Kohelet przestrzega przed pochopną mową przed Bogiem, bo Bóg jest na niebie, a człowiek na ziemi, i radzi raczej nie ślubować niż ślubu nie dopełnić. Ucisk ubogich i gwałt w sądach nie mają dziwić, skoro nad wysokim stoi wyższy, a nad wszystkimi król władający ziemią. Dalej idzie pieniądz: chciwiec nie nasyci się nim, bogactwo bywa zachowane na zgubę właściciela, sen pracującego jest słodki, a sytość bogacza spać nie pozwala. Skoro człowiek nagi wyszedł z łona matki i nagi wróci, za dobre uznaje jedzenie, picie i radość z własnego trudu.
„Słodki jest sen człowieka pracującego, czy mało, czy wiele zje.”
Koh 5,11 - ślub przed Bogiem
- chciwość
- sen pracującego
- nagi powrót
Abyśmy nie mawiali upornie a wszetecznie przed Bogiem, śluby mu pełnili, Boga się bali, bezprawia nie czynili, łakomi nie byli.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
6Rozdział 6Kohelet nazywa powszechnym złem przypadek mężczyzny, któremu Bóg dał bogactwo, majątek i sławę, lecz nie dał możności korzystania z tego, bo zażywa go obcy człowiek. Taki los stawia niżej niż los martwego płodu: kto spłodziłby stu synów, żył długo, a nie zaznał dobra z własnego majątku i nie miałby pogrzebu, przyszedł na próżno, a imię jego wymaże zapomnienie. Stąd pytanie, co więcej ma mądry niż głupi, skoro cały trud człowieka idzie dla jego ust, dusza i tak nie bywa nasycona, a wszystko zmierza do jednego miejsca.2 min
Kohelet nazywa powszechnym złem przypadek mężczyzny, któremu Bóg dał bogactwo, majątek i sławę, lecz nie dał możności korzystania z tego, bo zażywa go obcy człowiek. Taki los stawia niżej niż los martwego płodu: kto spłodziłby stu synów, żył długo, a nie zaznał dobra z własnego majątku i nie miałby pogrzebu, przyszedł na próżno, a imię jego wymaże zapomnienie. Stąd pytanie, co więcej ma mądry niż głupi, skoro cały trud człowieka idzie dla jego ust, dusza i tak nie bywa nasycona, a wszystko zmierza do jednego miejsca.
„Gdyby ktoś spłodził sto synów i żył przez wiele lat i miał długi wiek, lecz dusza jego nie zaznałaby dobra z własnego majątku i nie miałby pogrzebu – mówię, że lepszy jest martwy płód niż on.”
Koh 6,3 - bogacz bez radości
- martwy płód
- nienasycona dusza
Mieć bogactwa, a nie umieć ich używać, jest marność.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
7Rozdział 7Kohelet szereguje rzeczy lepsze i gorsze: dobre imię nad drogie wonności, dzień śmierci nad dzień narodzin, dom żałoby nad dom uczty, a śmiech głupiego trzaska jak ciernie pod kotłem. Odradza skrajności, bo sprawiedliwy ginie w swojej sprawiedliwości, a bezbożny długo żyje w niegodziwości, i przypomina, że nikt na ziemi nie czyni dobrze bez grzechu. Na końcu opowiada o szukaniu mądrości, która mu się wymknęła, nazywa kobietę sidłem myśliwych i stwierdza, że Bóg uczynił człowieka prawym, lecz ten wdał się w niezliczone rozważania.4 min
Kohelet szereguje rzeczy lepsze i gorsze: dobre imię nad drogie wonności, dzień śmierci nad dzień narodzin, dom żałoby nad dom uczty, a śmiech głupiego trzaska jak ciernie pod kotłem. Odradza skrajności, bo sprawiedliwy ginie w swojej sprawiedliwości, a bezbożny długo żyje w niegodziwości, i przypomina, że nikt na ziemi nie czyni dobrze bez grzechu. Na końcu opowiada o szukaniu mądrości, która mu się wymknęła, nazywa kobietę sidłem myśliwych i stwierdza, że Bóg uczynił człowieka prawym, lecz ten wdał się w niezliczone rozważania.
„Lepiej pójść do domu żałoby niż do domu uczty, bo tam przypomina się koniec wszystkich ludzi, a człowiek żyjący rozmyśla nad tym, co nastąpi.”
Koh 7,3 - dom żałoby
- dzień śmierci
- sidło kobiety
- nikt bez grzechu
Wyższych rzeczy nad się nie służy szukać, a co sobie raczéj ludzie mają obierać, a czego się warować, a że niewiasta gorsza bywa niźli śmierć, że Bóg człowieka stworzył prostego, a dobrego.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
8Rozdział 8Kohelet radzi trzymać się ust królewskich i przysięgi złożonej przed Bogiem, bo słowo króla jest pełne mocy i nikt nie zapyta go, dlaczego tak czyni. Potem opisuje granice ludzkiej władzy: nikt nie zatrzyma ducha ani nie rozporządzi dniem śmierci, a bywa, że człowiek panuje nad człowiekiem ku własnej szkodzie. Za największą marność uznaje to, że sprawiedliwym powodzi się jak bezbożnym, a bezbożni czują się bezpieczni; dlatego wysławia jedzenie, picie i wesele, dodając, że przyczyny dzieł Bożych nikt nie odnajdzie.3 min
Kohelet radzi trzymać się ust królewskich i przysięgi złożonej przed Bogiem, bo słowo króla jest pełne mocy i nikt nie zapyta go, dlaczego tak czyni. Potem opisuje granice ludzkiej władzy: nikt nie zatrzyma ducha ani nie rozporządzi dniem śmierci, a bywa, że człowiek panuje nad człowiekiem ku własnej szkodzie. Za największą marność uznaje to, że sprawiedliwym powodzi się jak bezbożnym, a bezbożni czują się bezpieczni; dlatego wysławia jedzenie, picie i wesele, dodając, że przyczyny dzieł Bożych nikt nie odnajdzie.
„Bo wyrok przeciwko złym nie zapada rychło i dlatego synowie ludzcy bez żadnej bojaźni dopuszczają się nieprawości.”
Koh 8,11 - usta królewskie
- odwleczony wyrok
- granice mądrości
- dzieła Boże
Mądrość gdzie się okazuje: nie godzi się odstąpić od twarzy Bożéj przez złe uczynki; o pogrzebie ludzi martwych złych; a przecz ludzie bez bojaźni Bożéj grzeszą, a skutkom Bożym przygana być dana nie może.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
9Rozdział 9Kohelet stwierdza, że ten sam los spotyka sprawiedliwego i bezbożnego, czystego i nieczystego, składającego ofiary i gardzącego nimi, i nazywa to największym złem pod słońcem. Skoro żywi wiedzą przynajmniej, że umrą, a lepszy jest żywy pies niż zdechły lew, zachęca do jedzenia chleba z radością, picia wina z weselem i życia z miłowaną kobietą. Dowodzi też, że nie szybcy wygrywają wyścig ani mężni wojnę, lecz czas i przypadek rządzą wszystkim, a kończy obrazem ubogiego mędrca, który ocalił oblężone miasto i został zapomniany.3 min
Kohelet stwierdza, że ten sam los spotyka sprawiedliwego i bezbożnego, czystego i nieczystego, składającego ofiary i gardzącego nimi, i nazywa to największym złem pod słońcem. Skoro żywi wiedzą przynajmniej, że umrą, a lepszy jest żywy pies niż zdechły lew, zachęca do jedzenia chleba z radością, picia wina z weselem i życia z miłowaną kobietą. Dowodzi też, że nie szybcy wygrywają wyścig ani mężni wojnę, lecz czas i przypadek rządzą wszystkim, a kończy obrazem ubogiego mędrca, który ocalił oblężone miasto i został zapomniany.
„Idź więc i jedz swój chleb z radością, i pij swoje wino z weselem, bo Bóg podoba sobie w twoich czynach.”
Koh 9,7 - jeden koniec wszystkich
- chleb i wino
- czas i przypadek
- mądrość uboga
Nie pewien człowiek łaski Bożéj: która rzecz na świecie najgorsza, po tym świecie a żywocie co jest, co tu czynić, końca swego żaden nie wie: o człowieku ubogim i mądrym.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
10Rozdział 10Zdychające muchy psujące wonność cennego olejku otwierają zbiór porównań mądrości z głupstwem: serce mądrego skłania się w prawo, głupiego w lewo, a głupi w drodze wszystkich uważa za głupców. Kohelet notuje odwrócony porządek pod słońcem: głupca na wysokiej godności, bogatych siedzących nisko, sługi na koniach i władców idących pieszo. Dalsze zdania ostrzegają kopiącego dół i rozbierającego mur, przeciwstawiają ziemię z królem dzieckiem ziemi z królem szlachetnym, a na końcu ptaki niebieskie zanoszą słowo rzucone przeciw królowi w zaciszu komnaty.2 min
Zdychające muchy psujące wonność cennego olejku otwierają zbiór porównań mądrości z głupstwem: serce mądrego skłania się w prawo, głupiego w lewo, a głupi w drodze wszystkich uważa za głupców. Kohelet notuje odwrócony porządek pod słońcem: głupca na wysokiej godności, bogatych siedzących nisko, sługi na koniach i władców idących pieszo. Dalsze zdania ostrzegają kopiącego dół i rozbierającego mur, przeciwstawiają ziemię z królem dzieckiem ziemi z królem szlachetnym, a na końcu ptaki niebieskie zanoszą słowo rzucone przeciw królowi w zaciszu komnaty.
„Zdychające muchy psują wonną wdzięczność cennego olejku.”
Koh 10,1 - zdychające muchy
- odwrócony porządek
- król dziecko
- ptaki niebieskie
Która mądrość jest chwalebna, serce mądrego i głupiego, o podwyższeniu głupiego i sługi, o utracie, o królu dziecięciu, o królu dobrym, a że pieniądze wszym rzeczom panem.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
11Rozdział 11Kohelet radzi rzucać chleb na płynące wody i dawać część siedmiu i ośmiu, bo nikt nie wie, jakie nieszczęście spadnie na ziemię. Niepewność pogody służy mu za obraz: kto ogląda się na wiatr, nigdy nie zasieje, a kto wpatruje się w obłoki, nie będzie żął, więc siew ma iść i rankiem, i wieczorem, skoro droga ducha i zrastanie się kości w łonie brzemiennej pozostają nieznane. Światło nazywa miłym dla oczu, a młodość wzywa do radości, przypominając zarazem o czasie ciemności i o sądzie, przed który Bóg pociągnie człowieka za wszystko.2 min
Kohelet radzi rzucać chleb na płynące wody i dawać część siedmiu i ośmiu, bo nikt nie wie, jakie nieszczęście spadnie na ziemię. Niepewność pogody służy mu za obraz: kto ogląda się na wiatr, nigdy nie zasieje, a kto wpatruje się w obłoki, nie będzie żął, więc siew ma iść i rankiem, i wieczorem, skoro droga ducha i zrastanie się kości w łonie brzemiennej pozostają nieznane. Światło nazywa miłym dla oczu, a młodość wzywa do radości, przypominając zarazem o czasie ciemności i o sądzie, przed który Bóg pociągnie człowieka za wszystko.
„Rzucaj chleb swój na płynące wody, bo po długim czasie go odnajdziesz.”
Koh 11,1 - chleb na wodach
- siew o poranku
- radość młodości
- sąd Boży
O rozsiewaniu nauki, o nieodmienności sądu, na który się nie godzi zapamiętywać.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
12Rozdział 12Wezwanie do pamięci o Stwórcy za dni młodości przechodzi w obraz starości: drżą stróżowie domu, chwieją się silni mężczyźni, próżnują mielące, milkną córy śpiewu, a człowiek idzie do domu swojej wieczności. Koniec ukazany jest jako zerwany srebrny sznur, stłuczone wiadro nad źródłem i złamane koło nad studnią, po których proch wraca do ziemi, a duch do Boga. Zamknięcie księgi mówi, że Eklezjastes zebrał wiele przypowieści i szukał słów pożytecznych, a końcowe słowo każe bać się Boga i strzec przykazań, bo każdy uczynek pójdzie na sąd.2 min
Wezwanie do pamięci o Stwórcy za dni młodości przechodzi w obraz starości: drżą stróżowie domu, chwieją się silni mężczyźni, próżnują mielące, milkną córy śpiewu, a człowiek idzie do domu swojej wieczności. Koniec ukazany jest jako zerwany srebrny sznur, stłuczone wiadro nad źródłem i złamane koło nad studnią, po których proch wraca do ziemi, a duch do Boga. Zamknięcie księgi mówi, że Eklezjastes zebrał wiele przypowieści i szukał słów pożytecznych, a końcowe słowo każe bać się Boga i strzec przykazań, bo każdy uczynek pójdzie na sąd.
„Słuchajmy wszyscy razem końcowego słowa: Bój się Boga i strzeż Jego przykazań, bo to jest powinnością każdego człowieka.”
Koh 12,13 - pamięć o Stwórcy
- obrazy starości
- srebrny sznur
- bojaźń Boża
Za młodu mieć Boga przed oczyma, pierwéj niźli nadejdzie frasowita starość, a na koniec śmierć: a gdyż wszystko marność, przykazanie Boże pełnić; bo ze wszech liczbę czynić będziem.Streszczenie z wydania 1923 — o tym wydaniu
Posłuchaj Księga Koheleta
Jeden zakup otwiera całe Pismo — nie tylko tę księgę. Dostęp jest dożywotni i obejmuje rozdziały, które dochodzą później.
Księgi mądrościowe
Pięć ksiąg poezji i mądrości: modlitwy na każdy stan duszy, sentencje o codziennych wyborach, spór o sens cierpienia, rachunek z marności i pieśń o miłości. Nie opowiadają historii — uczą, jak ją przeżyć.
Wszystkie 66 ksiąg w kolejności kanonicznej