Psalm 51 — Miserere, psalm skruchy
„Zmiłuj się nade mną, Boże” u ks. Wujka leży pod numerem 50. Dawid i Batszeba, czym jest skrucha i dlaczego Miserere wraca w Wielkim Poście.
Miserere to psalm, który Kościół odmawia najczęściej ze wszystkich psalmów pokutnych. Nazwa pochodzi od pierwszego słowa wersji łacińskiej — *miserere mei, Deus*, „zmiłuj się nade mną, Boże”. Przez wieki śpiewano go w Wielkim Poście, przy spowiedzi, przy umierających i w czasie klęsk. Jest jednocześnie najbardziej osobistym tekstem w całym Psałterzu: od pierwszego do ostatniego wersetu mówi w nim jeden człowiek o jednej własnej winie.
Rzecz praktyczna na początek: w naszym nagraniu ten psalm leży pod numerem 50, nie 51. Przekład ks. Jakuba Wujka idzie za numeracją łacińskiej Wulgaty, która od Psalmu 9 liczy o jeden niżej niż nowsze przekłady polskie. Na liście rozdziałów dotknij kotwicy 1–50 i odszukaj ostatni numer na tej liście. Pełne wyjaśnienie obu numeracji, razem z miejscami, w których reguła przestaje działać, znajdziesz w tekście Księga Psalmów — przewodnik po 150 psalmach.
Dawid, Batszeba i prorok Natan
Ten psalm jest jednym z niewielu w Biblii, które same mówią, z czego wyrosły. Konkret stoi w nagłówku, w dwóch pierwszych wersetach — i w naszym nagraniu usłyszysz go jako część tekstu, nie jako komentarz.
„Gdy przyszedł do niego prorok Natan, po tym jak Dawid wszedł do Batszeby.”
Dla kogoś, kto nie zna tej historii, to zdanie jest zagadką. Dla kogoś, kto ją zna, jest ciosem. Dawid, król na szczycie powodzenia, wziął żonę jednego ze swoich żołnierzy, a potem doprowadził do tego, że ten żołnierz zginął na wojnie. Sprawa była załatwiona, pozory zachowane, nikt nie protestował. Wtedy przyszedł prorok Natan i opowiedział królowi historię o bogaczu, który zabrał biednemu jedyną owieczkę. Dawid wydał wyrok na bogacza — i usłyszał, że właśnie wydał wyrok na siebie.
Psalm 51 jest tym, co przyszło potem. To ważne, bo tłumaczy jego ton. Nie jest to ogólne wyznanie grzeszności ludzkiej natury ani liturgiczna formuła. To mówi człowiek, któremu właśnie pokazano palcem, co zrobił, i który nie próbuje się wytłumaczyć ani jednym zdaniem.
Jak zaczyna się Miserere
„Zmiłuj się nade mną, Boże, według wielkiego miłosierdzia Twojego, i według mnóstwa litości Twoich zgładź nieprawość moją.”
Pierwsze zdanie nie zawiera żadnego argumentu na obronę. Psalmista nie mówi „bo zawsze Ci służyłem” ani „bo to nie do końca moja wina”. Odwołuje się wyłącznie do miary, która jest po stronie Boga: według wielkiego miłosierdzia Twojego. To jedyna rzecz, na którą się powołuje w całym psalmie, i powtarza ją dwa razy w jednym wersecie.
„Bo ja znam nieprawość moją i grzech mój jest zawsze przede mną.”
Werset piąty mówi rzecz, którą trudno znieść: grzech nie znika z pola widzenia. Nie da się go odłożyć, przeczekać ani wytłumaczyć sobie samemu. Jest „zawsze przede mną”. Ktokolwiek nosił w sobie coś, o czym nikt nie wie, rozpozna to zdanie natychmiast.
Czym jest skrucha
Słowo „skrucha” zrobiło się w polszczyźnie blade — kojarzy się z opuszczoną głową i zawstydzeniem. W tym psalmie znaczy coś znacznie mocniejszego i da się to opisać w czterech punktach, wszystkie wzięte wprost z tekstu.
- Nazwanie rzeczy po imieniu. Psalmista nie mówi o „błędzie” ani „sytuacji”. Mówi: nieprawość moja, grzech mój. W trzech pierwszych wersetach to słowo wraca pięciokrotnie.
- Rezygnacja z tłumaczenia się. Werset 6 idzie jeszcze dalej: „Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem i uczyniłem zło przed Tobą, abyś był usprawiedliwiony w słowach Swoich”. Człowiek przyznaje Bogu rację przeciwko sobie.
- Prośba o zmianę wnętrza, nie o zatarcie faktów. Psalmista nie prosi, żeby nic się nie stało. Prosi o nowe serce — o tym niżej.
- Gotowość mówienia o tym dalej. Werset 15: „Będę nauczał nieprawych dróg Twoich, a bezbożni nawrócą się do Ciebie”. Skrucha nie kończy się na sobie, wychodzi do innych.
Serce czyste stwórz we mnie
„Serce czyste stwórz we mnie, Boże, i ducha prawego odnów we wnętrznościach moich.”
To najbardziej znany werset psalmu po jego pierwszym zdaniu i zawiera rzecz, którą warto usłyszeć dokładnie. Czasownik to „stwórz”, nie „napraw”. Psalmista nie prosi o korektę ani o wybielenie — prosi o to samo, co dzieje się w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju. Uznaje, że tego, co w nim pękło, nie da się podreperować.
Dwa wersety dalej pada prośba, która brzmi niemal jak lęk: „Nie odrzucaj mnie od oblicza Twojego i Ducha Świętego Twojego nie odbieraj mi”. Dawid dobrze pamiętał Saula, który tę obecność utracił. A w wersecie czternastym prosi o coś, czego grzesznik zwykle się nie domaga: o radość. „Przywróć mi radość zbawienia Twojego i umocnij mnie duchem przedniejszym.”
Ofiarą Bogu jest duch strapiony
Pod koniec psalm robi rzecz zaskakującą w kontekście starotestamentowej liturgii. Odrzuca ofiarę ze zwierząt — nie jako nieważną, lecz jako niewystarczającą w tej sytuacji.
„Gdybyś bowiem chciał ofiary, dałbym ją, lecz w całopaleniach nie masz upodobania.”
„Ofiarą Bogu jest duch strapiony: sercem skruszonym i uniżonym, Boże, nie wzgardzisz.”
Dawid mógł złożyć sto wołów — był królem i nic by go to nie kosztowało. I właśnie dlatego to nie jest ofiara. Ofiarą jest jedyna rzecz, której nie da się załatwić pieniędzmi: „serce skruszone”. Słowo „skruszony” znaczy tu dosłownie połamany, rozbity na części. Po polsku zachowało się w tym samym rdzeniu co „skrucha” i „kruszyć”.
Miserere w Wielkim Poście
Psalm 51 należy do siedmiu psalmów pokutnych. W numeracji naszego nagrania cała siódemka to psalmy 6, 31, 37, 50, 101, 129 i 142 (w nowszych przekładach: 6, 32, 38, 51, 102, 130 i 143). Odmawiano je razem, zwłaszcza w Wielkim Poście i w dni pokutne, a Miserere stało w ich środku jako tekst najważniejszy.
Jeśli szukasz prostego sposobu na wielkopostne słuchanie, ten psalm jest do tego wyjątkowo dobrze przystosowany: ma dwadzieścia jeden wersetów, trwa kilka minut i nie wymaga żadnego wstępu. Kilka sprawdzonych układów:
- Jeden psalm pokutny na każdy tydzień Wielkiego Postu. Siedem psalmów, siedem tygodni — rachunek wychodzi niemal idealnie.
- Miserere codziennie przez cały post. Czterdzieści powtórzeń tego samego tekstu brzmi monotonnie tylko do trzeciego dnia. Potem zaczynasz słyszeć poszczególne wersety.
- Przed spowiedzią. Psalm jest w praktyce gotowym rachunkiem sumienia, tylko odwróconym — nie listą pytań, lecz listą próśb.
- W piątek wieczorem przez cały rok. Wiele osób zostaje przy tym rytmie także po Wielkanocy, bo jeden psalm pokutny w tygodniu porządkuje więcej niż całoroczne postanowienia.
Warto posłuchać tego psalmu właśnie u Wujka. Dawna polszczyzna nie łagodzi tu niczego — „wnętrzności”, „duch strapiony”, „krew” stoją w tekście bez osłony i brzmią mocniej niż ich współczesne odpowiedniki. Posłuchaj darmowej próbki, żeby sprawdzić, jak to wypada w nagraniu jednego lektora.
Co z nim robić, gdy wina jest własna
Jedno ostrzeżenie i jedna rada. Ostrzeżenie: ten psalm nie służy do rozkręcania poczucia winy. Jeśli ktoś ma skłonność do zadręczania się, trzeba go czytać do końca, bo końcówka wychodzi już na zewnątrz — do Syjonu, do murów Jerozolimy, do ofiary przyjętej. Psalm nie zostawia człowieka w prochu, tylko przez proch przechodzi.
A rada jest taka: po Miserere włącz psalm, który mówi już o przebaczeniu dokonanym. Dobrze nadaje się nasz Psalm 31 (w nowszych przekładach 32), zaczynający się od „Błogosławieni ci, którym odpuszczone są nieprawości”, albo Psalm 102 (nowsze 103) o Bogu, który „łaskawie odpuszcza wszystkie twoje nieprawości”. Więcej takich par zebraliśmy w tekście Psalmy na lęk, smutek i bezsenność.